Przekaz dnia dla działaczy Prawa i Sprawiedliwości zawierał niewątpliwie nakaz używania wyrażenia tak zwana praworządność. Każdy wypowiadający się do mediów używał tego „tzw.”, łącznie z premierem. Cóż to takiego, a no przykład pierwszy z brzegu.
Kujawsko-pomorski poseł Lewicy Jan Szopiński informuje wczoraj na FB, że w dwunastej, a nocnej, godzinie obrad (wcale nie ostatniej) Komisji Zdrowia w Sejmie, niespodziewanie kujawsko-pomorski poseł PiS Tomasz Latos (i przewodniczący tej komisji) przedstawił poprawkę do czytanego właśnie projektu ustawy o zapewnieniu funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią #COVID-19 oraz po jej ustaniu.
Myślałby kto, że poprawka dużej wagi może tylko przyczynić się do lepszego ratowania ludzkiego życia, wszak COVID–19 wciąż zbiera śmiertelne żniwo.
Jakież było zdziwienie posłów na sali obrad Komisji, kiedy zrozumieli, że najważniejsze jest ratowanie wicepremiera Jacka Sasina przed odpowiedzialnością karną za bezprawne wydanie ok. 70 mln zł za druk korespondencyjnych pakietów wyborczych na 10 maja, kiedy to wybory się nie odbyły. Zamiast honorowej dymisji Sasina, dowiadujemy się, że skutki odpowiedzialności urzędniczej i politycznej poniesie budżet państwa, czyli my, wszyscy podatnicy! Z poprawki skorzystać może także Poczta Polska, która też poniosła koszty w związku ze zwalczaniem COVID–19, to znaczy z nieodbytymi wyborami prezydenckimi 10 maja. Wyborami faktycznie odwołanymi przez nieformalne porozumienie Jarosławów (Kaczyńskiego i Gowina).
To rozbój w biały dzień! Zamiast do prokuratora, sprawa trafia do Sejmu, gdzie wstecznie zastosowana poprawka, wraz z ustawą o ochronie zdrowia, chroni J. Sasina!
Mało tego, w poprawce napisano o rekompensacie z Krajowego Biura Wyborczego dla tego, kto na polecenie premiera poniósł koszt przeciwdziałając COVID–19. Nie było wówczas przepisów prawnych (bo ustawa czekała na opinię Senatu), premier nie wydał rozporządzenia, bo nie mógł przywołać numeru nieistniejącej ustawy. Premier wydał więc polecenie wydania, jak się okazało 70 mln zł, Sasin wydał i jako poszkodowany, może teraz zgodnie z wstecznie działającym prawem (vide poprawka) – otrzymać od KBW rekompensatę. I to jest tzw. praworządność PiS, czyli skandal przykryty ustawą.
Opr. Nina Michalak
22 lipca 2020 r.